Domowa sesja rodzinna w Warszawie

March 23, Editorial

Poznajcie Weronikę, Tomka i Łukaszka, wesołą trójeczkę z niegasnącymi iskrami w oczach, a także ich rodziców: Monikę i Bartka. Muszę przyznać, że sesje takie jak ta utwierdzają mnie w przekonaniu, że dom to najlepsze miejsce, gdzie możemy się spotkać. Nigdzie indziej dzieci nie czują się tak swobodnie i bezpiecznie, nie mają mi tyle do opowiedzenia i pokazania. Nie jestem pewna, czy gdziekolwiek w plenerze zdobyłyby się na tyle czułości. Uwielbiam zdjęcie, na którym Tomek bawi się włosami siostry – niby szczegół, ale rozczula mnie za każdym razem, gdy na patrzę na tę fotografię. Kocham zdjęcie ze staniem na rękach – pomysł, który wyszedł od Weroniki, kiedy wszyscy już byliśmy lekko wykończeni, wydawało się, że zmierzamy do końca i nic już się nie wydarzy. Wiem, jak ważne są dla Tomka zdjęcia podczas pieczenia babeczek. W pewnej chwili założył nawet zegarek i odliczał czas do momentu, kiedy przeniesiemy się do kuchni. Wyobraźcie sobie, że ten ośmiolatek umie ugotować rosół i zrobić schabowe!

Wychodzę ze spotkań takich jak to z uśmiechem od ucha do ucha i wiem, że Wy też będziecie się uśmiechać, czytając bloga. W końcu radość jest zaraźliwa – zobaczcie sami:).

 

 

ZAMKNIJ MENU